Naleśniki z serem i rodzynkami

Zupełnie niedobreNiezbyt dobrePrzeciętneDobreBardzo dobre (Głosów: 1, wynik: 5,00 na 5)
Loading...

Nale­śni­ki z serem i rodzyn­ka­mi to prze­pysz­ny, zapy­cha­ją­cy posi­łek na słod­ko. Jest dość łatwy w przy­go­to­wa­niu, cho­ciaż cza­so­chłon­ny, o ile dys­po­nu­je­my tyl­ko jed­ną patel­nią. Nale­śni­ki z serem świet­nie nada­ją się na póź­ny obiad albo wcze­sną kola­cję, bo pozo­sta­wia­ją na dłu­go uczu­cie sytości.

Histo­ria nale­śni­ków — jak poda­ją źró­dła — zaczy­na się już w sta­ro­żyt­nej Gre­cji, gdzie na śnia­da­nie zaja­da­no się plac­ka­mi sma­żo­ny­mi z psze­nicz­nej mąki, oli­wy z oli­wek, mio­du i zsia­dłe­go mle­ka. Zupeł­nie nie mam poję­cia jak takie cia­sto sma­ko­wa­ło i dla­cze­go tak dziw­nie. Może kie­dyś zro­bię i podzie­lę się wra­że­nia­mi, ale w cza­sach obec­nych bazę do nale­śni­ków sta­no­wią mąka, mle­ko i jaj­ka. W zależ­no­ści od pozo­sta­łych dodat­ków uzy­sku­je­my nale­śni­ki na słod­ko, mają­ce cha­rak­ter potraw dese­ro­wych, bądź sło­no — dosko­na­łe z far­sza­mi mię­sny­mi. Rów­nie czę­sto spo­ty­ka­nym połą­cze­niem są słod­kie nale­śni­ki z kwa­śnym far­szem kapu­ścia­nym, panie­ro­wa­ne w jaj­ku i buł­ce tar­tej, czy­li popu­lar­ne kro­kie­ty z kapu­stą. Dzi­siaj jed­nak zaj­mie­my się nale­śni­ka­mi na słod­ko, z nadzie­niem z twa­ro­gu i rodzynek.

Naleśniki z serem i rodzynkami

Składniki na ciasto naleśnikowe:

  • 1/2 szklan­ki mąki pszen­nej 650,
  • 1/2 szklan­ki mąki kukurydzianej,
  • 1 szklan­ka mle­ka kro­wie­go 3,2%,
  • 1 jaj­ko i 1 biał­ko jaja (patrz opis),
  • 1–2 czu­ba­te łyż­ki otrę­bów pszennych,
  • 1–2 czu­ba­te łyż­ki zia­ren sezamu,
  • 2–3 czu­ba­te łyż­ki cukru trzci­no­we­go lub lepiej mio­du pszczelego,
  • szczyp­ta soli morskiej,
  • olej rze­pa­ko­wy lub kawa­łe­czek słoniny.

Składniki na nadzienie serowe:

  • 20 dag twa­ro­gu (naj­le­piej nada­je się słod­ki, jesz­cze nie skwaśniały),
  • mle­ko lub śmie­tan­ka kremówka,
  • 1 żółt­ko (patrz opis),
  • 1 opa­ko­wa­nie cukru waniliowego.
  • garść rodzy­nek.

Ciasto na naleśniki i nadzienie serowe

Zanim zabie­rze­my się do nale­śni­ków, jaj­ka porząd­nie szo­ru­je­my wodą z pły­nem, dokład­nie płu­cze­my, wkła­da­my do nie­wiel­kie­go naczy­nia i zale­wa­my na 10–15 sekund wrzą­cą wodą. Takie dzia­ła­nie ma na celu pozby­cie się więk­szo­ści pałe­czek sal­mo­nel­li, któ­re mogą się znaj­do­wać na sko­rup­kach. Do far­szu sero­we­go będzie­my uży­wać suro­we­go żółt­ka, a nie chce­my żeby nam zaszko­dził. Skład­ni­ki na cia­sto nale­śni­ko­we wkła­da­my do wyso­kie­go naczy­nia, wbi­ja­my jed­no jaj­ko i jed­no biał­ko, zaś żółt­ko pozo­sta­wia­my w misecz­ce na farsz sero­wy. Cia­sto na nale­śni­ki dokład­nie mik­su­je­my. Jeśli ktoś ma, to może wyko­rzy­stać w tym celu malak­ser — bar­dzo uła­twia sprawę.

Nadzie­nie sero­we przy­go­to­wu­je­my roz­gnia­ta­jąc w misecz­ce na jed­no­li­tą masę twa­ro­żek z odro­bi­ną mle­ka, żółt­kiem i cukrem wani­lio­wym. Powin­ni­śmy uzy­skać kon­sy­sten­cję bar­dzo gęstej, pra­wie sztyw­nej śmie­ta­ny. Do dokład­nie wymie­sza­nych skład­ni­ków doda­je­my garść rodzynek.

Cie­ka­wost­ka

Bia­ły ser obfi­tu­je w tryp­to­fan. Jest to ami­no­kwas egzo­gen­ny, czy­li taki, któ­re­go orga­nizm czło­wie­ka nie potra­fi syn­te­ty­zo­wać, będą­cy pre­kur­so­rem waż­nych hor­mo­nów: sero­to­ni­ny — odpo­wie­dzial­nej za rado­sny nastrój oraz mela­to­ni­ny — hor­mo­nu regu­lu­ją­ce­go cykl snu i czuwania.

Smażenie naleśników

Nale­śni­ki sma­ży­my na moc­no roz­grza­nej patel­ni, zro­szo­nej ole­jem rze­pa­ko­wym. Moż­na w tym celu użyć spe­cjal­ne­go psi­ka­deł­ka, a moż­na na śro­dek patel­ni nalać kil­ka kro­pel ole­ju i roz­pro­wa­dzić go po całej powierzch­ni papie­ro­wym ręcz­ni­kiem. Bar­dziej kla­sycz­nym roz­wią­za­niem jest uży­cie do sma­ro­wa­nia kawa­łecz­ka sło­ni­ny nabi­te­go na wide­lec. Cho­chel­kę cia­sta nale­śni­ko­we­go wyle­wa­my mniej wię­cej w poło­wie odle­gło­ści pomię­dzy środ­kiem patel­ni a jej kra­wę­dzią i szyb­ko prze­chy­la­jąc patel­nię w róż­ne stro­ny, sta­ra­my się rów­no­mier­nie roz­pro­wa­dzić cia­sto w for­mie krąż­ka. Tutaj trze­ba poeks­pe­ry­men­to­wać w celu wyro­bie­nia odpo­wied­niej tech­ni­ki. Dużo zale­ży od rzad­ko­ści cia­sta — im rzad­sze, tym łatwiej i szyb­ciej się roz­le­wa, ale też nale­śni­ki wycho­dzą cien­kie i mogą się drzeć, przy pró­bie zdję­cia z patel­ni lub prze­ło­że­nia na dru­gą stro­nę. Nale­śni­ki sma­ży­my z oby­dwu stron — z jed­nej powin­ny przy­po­mi­nać Księ­życ z kra­te­ra­mi a z dru­giej ostry atak ospy wietrznej.

Usmażony naleśnik na talerzu

Nale­śni­ki prze­kła­da­my nadzie­niem sero­wym, sma­ru­jąc je 1–2 łyż­ka­mi masy sero­wej i skła­da­jąc na pół i jesz­cze raz na pół uzy­sku­jąc trój­kąt­ne pakie­ci­ki. Jesz­cze cie­płe poda­je­my. Cał­kiem nie­złe są też przy­sma­ża­ne następ­ne­go dnia. Smacznego!

Jeśli podo­ba Ci się prze­pis daj, pro­szę, łap­kę w górę 🙂

Naleśniki z serem i rodzynkami
Nale­śni­ki z serem i rodzynkami
Nale­śni­ki z serem i rodzyn­ka­mi to prze­pysz­ny, zapy­cha­ją­cy posi­łek na słod­ko. Świet­nie nada­ją się na póź­ny obiad albo wcze­sną kolację.

Inni trafili tutaj szukając

  • nale­sni­ki z serem i rodzynkami
Napisano w Kolacja, Nabiał, Produkty zbożowe Tagi: , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.